Forum Wilk13.Net: Darmowe Programy
IBM Lotus Symphony - Wersja do druku

+- Forum Wilk13.Net: Darmowe Programy (http://forum.wilk13.net)
+-- Dział: Programy (Windows) (/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Programy: Poszukiwania i rekomendacje (/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Wątek: IBM Lotus Symphony (/showthread.php?tid=27)



IBM Lotus Symphony - Hwiparam - 11-09-2008 03:57 PM

Czy ktoś może to testował? Jest to darmowy pakiet biurowy od IBM, posiada aplikacje do tworzenia dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji. Podobnie jak OpenOffice obsługuje formaty OpenDocument, jak również formaty M$ Office (doc, xls i ppt). Posiada również, tak samo jak OOo, funkcję eksportu plików do formatu PDF. Program jest dostepny do pobrania za darmo w wersjach na systemy Windows, Linux i Mac OS. Ciekawe czy ma szansę zagrozić M$ Office i OOo?


RE: IBM Lotus Symphony - Wilk - 11-09-2008 07:47 PM

Testowałem wersję dla Windows... Co prawda dość krótko, ale to, co można od razu wyłapać, to takie rzeczy:

- Interfejs tworzono z myślą o prostej obsłudze najczęściej używanych funkcji. Sluzy temu glownie umieszczenie listwy z odpowiednimi opcjami z prawej strony w formie takiego panelu pomocniczego. Niestety, brano przy tym pod uwagę głównie duże rozdzielczości. W 1280x1024 czy w monitorach panoramicznych bedzie ok i calkiem fajnie, ale w 1024x768 konieczne bedzie przekonfigurowanie domyslnego interfejsu, zeby nie tracic powierzchni ekranu.

- Druga rzecz: zasobozernosc. Nie wiem, jak wydania na Linuksa i Mac OS X, ale wydanie na Windows naprawde obciąża pamiec RAM.

- Trzecia sprawa. Jak wspomnialem testowalem krotko, ale przerzucilem przez Lotusa dokument w formacie doc, ktory zostal utworzony w MS Wordzie w taki sposob, ze powodowal problemy przy edycji w OpenOffice. W Lotusie dokument ten też sprawial klopoty, ale mniejsze niz OOo.

Ogolne wrazenie bylo jednak takie, ze to pakiet stworzony glownie z mysla o ulatwieniu zycia niezaawansowanym uzytkownikom (np. w typowych biurach, gdzie edytor tekstu pelni funkcje maszyny do pisania), co generalnie samo w sobie glupim pomyslem nie jest. Podejrzewam, ze im dalej na zachod, tym wieksze beda szanse na wyszarpanie fragmentow rynku przez Lotus Symphony Smile
Choc zaznaczam po raz kolejny: wrazenie to odnioslem po bardzo pobieznym tescie.

Inna sprawa, ze zdziwila mnie ta zasobozernosc i podkreslanie dostepu do prostych funkcji. Mialem kiedys stycznosc z bardz starym wydaniem Lotus 1-2-3 (można powiedziec, ze przodek IBM Lotus Symphony) i tamten program jak na swoje czasy sprawial lepsze wrazenie, niz Lotus Symphony na dzisiejsze.

PS. Witam na forum użytkownika Linuksa Smile